Grafika - 8/10
Grafika w grze oscyluje między nudą, a krzykliwością – rzadko znajduje się pośrodku. Miasta to jedynie zbiory kwadratowych budynków ozdobionych prostymi ikonami (sklep magiczny, karczma itp.). Mapę świata charakteryzuje ograniczona paleta barw: zielone pola, szare góry i niebieskie wody, a sporadyczne pustynie dodają jedynie żółte akcenty. Chociaż całość wygląda technicznie słabiej niż współczesne tytuły (np. „Dragon Warrior”), to mimo wszystko spełnia swoją funkcję.

Soundtrack - 10/10
Kompozytorzy postarali się, tworząc pamiętne melodie: zwycięska melodia po udanej walce, kultowy motyw tytułowy NES‑a oraz przyjemny temat otwartego świata. Problemem jest jednak brak liczby utworów – systemowe ograniczenia konsoli zmusiły Square do oszczędnego podejścia. Mimo to, każdy dostępny kawałek brzmi znakomicie i zasługuje na dłuższą ekspozycję.

Fabuła - 7/10
Historia jest typowa dla fanów RPG‑ów: prosta, nie rozwija się znacząco przez około kilkadziesiąt godzin gry i nie oferuje wielu zwrotów akcji. Nie jest jednak „mokrym makaronem” – pojawiają się niespodzianki i chwile, które zapadają w pamięć.

Gameplay - 7/10
Mechanika klasowa jest bardzo elastyczna: gracz wybiera cztery postacie spośród dowolnych klas (nawet czterech tej samej – choć to głupie). Podstawowe klasy postaci mogą ewoluować w połowie gry, dając dostęp do nowych umiejętności. System ekwipunku pozwala na 99 sztuk każdego przedmiotu współdzielonego przez całą drużynę – innowacja jak na tamte czasy. Magia jest kupowana w sklepach i wymaga określonego poziomu użytkownika oraz ma ograniczoną liczbę użyć, co zmusza do planowania taktycznego. Bolącą kwestią w tej grze jest balans - przykładowo "Monk" jest zbyt słaby w porównaniu do takiego Warrior'a/Knight'a, który jest zbyt OP. Irytowała mnie osobiście również lokacja Mt. Gulg, gdzie przeskok trudności był bardzo wysoki - szczególnie problematyczne w tamtym etapie gry były umiejętności przeciwników, które atakowały całą drużynę.

Optymalizacja - 10/10
Gra działa płynnie na sprzęcie, dla którego została pierwotnie stworzona oraz brak jakichkolwiek błędów technicznych.

Ocena ogólna - 8/10
Final Fantasy pokazuje swój wiek – grafika i dźwięk są przestarzałe, a niektóre projektowe decyzje (rozległe podróże) mogą nużyć współczesnego gracza. Jednocześnie wprowadziło wiele innowacji (system klasowy, wspólny ekwipunek, ograniczona magia), które ukształtowały przyszłość gatunku. Dla miłośnika klasycznych jRPG‑ów i osób gotowych przymknąć oko na niedoskonałości techniczne, gra zasługuje na wysoką rekomendację jako kamień milowy w historii gier fabularnych.